wieczórW deszczowy, październikowy wieczór w świetlicy Centrum odbyło się niecodzienne spotkanie. Pięknie ozdobiona sala zamieniła się w literacką kawiarenkę. Wieczór zorganizowany w partnerstwie Centrum Biblioteczno-Kulturalne w Sztabinie i Stowarzyszenia Aktywny Sztabin miał na celu zaprezentowanie poezji naszej lokalnej poetki - Małgorzaty Chilickiej oraz pokaz parzenia kawy i herbaty przez Aleksandrę Sobolewską.

W pierwszej części spotkania przesympatyczna Pani Ola, prowadząca sklep Samowar w Białymstoku, z wielką pasją opowiedziała o różnych gatunkach kawy i herbaty. Zdradziła tajniki jej parzenia oraz poczęstowała nią gości. Zaznaczyła, że o swojej pasji może mówić bez końca. Zapełniona gośćmi sala degustowała się w różnych smakach tych napojów. Na stolikach stało ciasto upieczone przez panie ze Stowarzyszenia Aktywny Sztabin, którym chętnie się wszyscy częstowali. Jak twierdził C.S. Lewis „Nie ma wystarczająco długiej książki, ani wystarczająco dużej filiżanki herbaty”, o czym tego wieczoru na pewno się wszyscy przekonaliśmy.

W tej domowej atmosferze przeszliśmy do kolejnego punktu spotkania jakim była kolejna filiżanka - tym razem poezji Małgorzaty Chilickiej. Pani Małgosia, choć znana lokalnej społeczności, zaskoczyła gości różnorodną tematyką swych utworów. W wierszu pt. „Autoprezentacja” przedstawiła siebie. Jej poezja jest natchnieniem chwili, która trwa. Mówi o miłości, kobietach, rodzinie, o przemijaniu, przyrodzie, sytuacji, która ją otacza, a nawet dla „wtajemniczonych” o KTG, które przez kilkanaście lat było częścią życia naszej poetki. Zrozumieliśmy jej przesłanie, jakie do nas kierowała: „Uśmiechnijmy się…”. W czasach, kiedy na wszystko jest „brak czasu”, warto na chwilę zatrzymać się, wyciszyć, nabrać dystansu do życia. Wiersze Pani Małgosi przeplecione były piosenkami w wykonaniu Pani Małgosi Ostrowskiej i Pana Tadeusza Giedrojcia. Repertuar idealnie nawiązywał do kobiecej twórczości naszej poetki.

Po takiej uczcie dla ciała i ducha wieczór się jeszcze nie skończył. Wystąpił niezapowiedziany w ogłoszeniach zespół Kaprys, który swym występem uzupełnił cały program wieczoru. Mimo że robiło się już późno, goście prosili o bis, którym była piosenka „Tańcz mnie”. Podobała się najbardziej i była uwieńczeniem tego wieczoru. Kilka godzin spędzonych w pięknym entouragu, aromacie kawy, smaku ciasta i poezji były czymś niecodziennym, osobistym dla każdego z przybyłych gości.

U. Bugieda

Zapraszamy do obejrzenia galerii