„To myśli

Dyktują

Wiersze

Które jak fale

Spływają

Na plażę

Papieru”

                                                 Zenon Józef Budzyński

29 marca b.r. w Centrum Biblioteczno-Kulturalnym w Sztabinie odbyło się spotkanie autorskie z niezwykłym poetą, eseistą Józefem Zenonem Budzińskim - autorem znanych utworów literackich pisanych subtelnym słowem. Debiutował w latach osiemdziesiątych w "Słowie Powszechnym", publikował w antologiach, prasie regionalnej, kolejowej i ogólnopolskiej. Laureat wielu konkursów poetyckich. Z zamiłowania bibliofil i bibliotekarz, wielbiciel malarstwa, rzeźby, sztuki regionalnej, ale także spotkań z ciekawymi ludźmi.

Ciągle bierze czynny udział w życiu kulturalnym kraju. Organizator wielu wystaw, spotkań literackich. Z zawodu konduktor. Niesamowicie empatyczny. Już w pierwszych chwilach spotkania urzekł nas swoją skromnością, szczerością i pogodą ducha. W jednym ze swoich utworów pisze: „Cnota pokory, jest niezbędna w mówieniu o sobie”. I tę pokorę dostrzegliśmy w każdym jego wierszu i słowie. Metaforyczny przekaz płynący z jego dzieł pobudza czytelnika do refleksji nad różnymi aspektami naszego ludzkiego życia. Poeta chętnie dzielił się wspomnieniami, takimi jak np. głęboka przyjaźń z ks. Janem Twardowskim. Przywiózł album z jego zdjęciami. Opowiadał o swoich pasjach, zamiłowaniu do pracy w ogrodzie, o autorytetach, trudnych wyborach życiowych, o swojej niezwykle silnej miłości do Boga i Matki, którą bardzo często w rozmowie przywoływał. Poświęcił jej swoje tomiki m.in. „Z serca” lub też „Ciągle zadaję pytanie”. Zachwycił nas swoją poezją, opowieściami o życiu prywatnym i zawodowym. Uczestnicy spotkania zadawali pytania, na które bez żadnych ograniczeń odpowiadał. Ucieszył się, gdy jedna z pań uczestniczących w spotkaniu powiedziała, że zna jego wiersze. Poczuł się zaszczycony, ponieważ nie ma większego szczęścia dla poety, jeśli jego twórczość jest znana, czytana i rozumiana. Ma to wielkie znaczenie w dobie wielkich technologii, kiedy nie ma „mody” na poezję. Chociaż spotkanie odbyło się na koniec tygodnia w godzinach popołudniowych, nie odczuliśmy upływającego czasu. Wiele mogliśmy wynieść z tej rozmowy, była to niewątpliwie lekcja szacunku i pokory, którą eskalował poeta. Pomimo, iż w jego twórczości odnajdujemy nie tylko radość, ale i ból człowieka, wyszliśmy pełni optymizmu i życiowej mądrości. Wyraził również swój szacunek dla działalności kulturalnej prowadzonej w naszej gminie. Podsumowaniem wspaniałego wieczoru niech będą słowa płynące z jego wiersza… „Życie to droga napełniona zapachem zmęczenia i wypełniona mądrością, tylko nie wszyscy jesteśmy wrażliwi na zapach i mądrość"                                              

U. Bugieda