17 lutego 2017 roku wyruszyliśmy komunikacją miejską w pełną przygód wycieczkę do Białegostoku. Podróż minęła nam szybko i bez żadnych przeszkód.

Dopiero, gdy dotarliśmy na miejsce, musieliśmy zmierzyć się z bardzo trudnym zadaniem, jakim było odnalezienie właściwego przystanku autobusowego. Kiedy już myśleliśmy, że nam się to udało, pewna miła pani oznajmiła, iż punkt, którego szukamy, znajduje się po drugiej stronie ulicy. Musieliśmy więc pędzić ile sił, aby nie odjechał autobus. Koniec końców zdążyliśmy i dotarliśmy do Instytutu Pamięci Narodowej. Pani Anna Pyżewska już tam na nas czekała. Przyjęła nas po królewsku. Przygotowano nam poczęstunek oraz drobne podarunki - między innymi odblaski w barwach narodowych.

Wykład na temat holokaustu Żydów białostockich, który przygotowała, był bardzo ciekawy i wciągający. Pani Anna szukała również, przede wszystkim z myślą o nas, informacji o Żydach, zamieszkujących w czasie II wojny światowej tereny Sztabina. Byliśmy bardzo wdzięczni, ponieważ zyskaliśmy dużo cennych informacji oraz materiałów, np. protokoły przesłuchania świadków, które przydadzą się nam w dalszych działaniach, związanych z naszym projektem. Ponadto Pani Anna pokazała nam miejsce, w którym stała synagoga, gdzie zamordowano setki Żydów oraz pomnik upamiętniający powstanie w getcie. Odprowadziła nas też pod budynek TVP Białystok, gdzie mieliśmy następne spotkanie. W drodze do tego miejsca (nasi jak zawsze gadatliwi i otwarci na ludzi koledzy), zaczepili pewnego starszego Pana, który opowiadał nam różne zabawne historyjki oraz, na swój specyficzny sposób, tłumaczył niektóre historyczne skróty typu ORMO, ZOMO. To była z pewnością najzabawniejsza jazda autobusem w naszym dotychczasowym życiu.

W budynku TVP Białystok odbyło się spotkanie z Panem reżyserem Mikołajem Wawrzeniukiem. Opowiadał nam (między innymi) o tym, jak nakręcić film oraz jak operować kamerą. Omówił też, jak odpowiednio dobierać postaci do filmów dokumentalnych, na tych  przykładach, które sam wyreżyserował. Co więcej, powiedział, że gdy zbierzemy już materiał do filmu, przyjedzie do nas, aby pomóc. Dzięki temu spotkaniu dużo dowiedzieliśmy się o tworzeniu filmów, a Pan Wawrzeniuk dostał od nas maskotkę Sztabina bobra, z której się bardzo ucieszył. Mieliśmy nosa z tym upominkiem. Po spotkaniu z nami miał tę maskotkę wysłać do Australii, na konkurs  filmowy ,,Sezon na bobra”.

Kolejnym celem naszej wycieczki była Galeria Biała, gdzie zjedliśmy obiad. Wszystko było  na jeden rachunek, więc mogliśmy sami zamawiać, co chcemy. Potem mieliśmy czas wolny więc wszyscy rozbiegli się po galerii, głównie na ruchome schody. Najbardziej zdziwiło nas to, że wielu spośród chłopców odwiedziło sklep z zabawkami „Smyk”. Nie spodziewaliśmy się, że dzięki ruchomym schodom możemy być sławni. A jednak! Jeżdżenie nimi w tę i z powrotem, przez parę ładnych minut, przyniosło efekty - znaleźliśmy się na stronie Spotted Białystok oraz dostaliśmy małe pouczenie od ochroniarza tego budynku. Mimo to bawiliśmy się świetnie i z chęcią byśmy to powtórzyli.

Nasz pobyt w Galerii Białej zakończył się odfrunięciem mojego balona w kształcie biedronki, napełnionego helem.

Po tym pouczającym i pełnym  wrażeń dniu wróciliśmy do  Sztabina wynajętym busem, bo wszystkie miejsca w pojazdach komunikacji publicznej zajęli wcześniej uczniowie i studenci.

Małgorzata Kierkla