W piątek 7 kwietnia w naszej szkole odbyła się loteria fantowa. 8 osób z naszej grupy projektowej zjawiło się na korytarzu i w trakcie przerwy śniadaniowej, zgraną paczką, zaczęliśmy sprzedawać różne pluszaki, książki, ozdoby i przepiękne "drzewka szczęścia" wykonane przez uczniów klasy V. Fanty były niedrogie - te najtańsze nawet po złotówce.

Były to rzeczy, którymi się kiedyś bawiliśmy a myślę, że osoby w naszym wieku już dawno przestały interesować się samochodzikami czy lalkami. Od razu po dzwonku na przerwę uczniowie ze szkoły podstawowej przybiegli do naszych stoisk i zaczęli powoli oglądać zawartość kartonów z zabawkami. Gdy ktoś zdecydował, że chce coś wylosować, mówił to nam, a my podawaliśmy mu pudełeczko z karteczkami, na których podane były numery zabawek. Po wylosowaniu karteczki pokazywano je nam i wtedy szukaliśmy fantu o tym numerze. Gdy jednak widzieliśmy, że na przykład chłopczyk wylosował lalkę, proponowaliśmy by wylosował coś innego jeszcze raz, jeśli nie chce takiej zabawki. Wszystkie rzeczy zostały sprzedane w ciągu niespełna 20 minut!

Zebraliśmy puste kartony i odstawiliśmy stoły na miejsce. Gdy później przechodziłam obok grupki dzieci, chwalących się sobie nawzajem swoimi wylosowanymi fantami, zrobiło mi się miękko na sercu. Jeszcze bardziej od uzbieranej kwoty cieszy mnie fakt, że mogliśmy podarować komuś tak zwykłą rzecz, jak na przykład miś pluszowy tylko po to, by później widzieć radość na twarzach innych. Mam nadzieję, że kiedyś znowu będziemy mogli to powtórzyć.

Pieniądze uzyskane z loterii przeznaczyliśmy na upominki dla dzieci ze świetlicy integracyjnej w Szczecinku.

Sylwia Andraka